Fragment 4

W języku każdej z nas jest kilka takich słów, od których uszy więdną. Na mojej osobistej top liście nieprzerwanie numerem 1 jest „WYPADA”. Otóż tak, ilekroć słyszę dźwięk tego słowa, mdli mnie, coś spina w brzuchu i wywracam oczami, jakbym potrzebowała egzorcysty. Otóż wypadać to może oczko temu misiu lub pisklę z gniazda. A Tobie co wypada? Pewnie lista jest tak długa, że by nam papieru w ryzie zabrakło. Bo przecież niemal każda z nas ma swoje oddzielne „wypada” w roli matki, inne „wypada” w roli partnerki czy żony, jeszcze inne w roli córki, sąsiadki, koleżanki, siostry, szwagierki czy przełożonej lub podwładnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *