Fragment 3

Tak sobie myślę, że Ty sobie możesz myśleć, że ja nie mam słabych momentów. Że tryskam energią, siłą, kreatywnością i turboeuforią niczym Fontanna di Trevi. Otóż pozwól, że Cię wyprowadzę z tego jakże błędnego błędu. Po pierwsze, nie oceniaj człowieka po okładce, a tym bardziej tej fejsbukowej, a po drugie, dobrze jest czasem mieć dzień taki sobie, by ten, co po nim nastąpi, mógł wejść z fanfarami swej lepszości. Więc tak, owszem, bywam w czarnej dziurze, dupie, PMS robi na mnie najazd, spotykam się na przelotne tête-à- tête z paniką, strachem, a nawet bezsilnością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *