Fragment 2

Jechałam do urzędu pracy, aby zarejestrować swoją bezrobotność, i w ostatniej chwili zza okien autobusu linii 133 udało mi się spisać numer telefonu z baneru „NA WYNAJEM”, gdyż jak wiadomo do urzędu pracy często jeździ się autobusem. Zadzwoniłam zaraz po tym, jak uzyskałam status bezrobotnej, czyli po blisko godzinie. Jeden telefon i od razu „widzimy się na miejscu za pół godziny”. No i to był mój pierwszy MOMENT. Kiedy znalazłam TO miejsce – pachnące świeżo kruszoną cegłą, spoconymi pracownikami budowlanymi i kawą, której zapach tylko ja czułam w wyobraźni. Magicznie wielkie słoneczne okna. Brudno, gruz i wilgoć. Zakochałam się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *