O autorce



To ja, Agnieszka

Przez 15 lat byłam korpokicią, po czym jeden kopniak od losu, wyrzucił mnie ze strefy komfortu, dając mi szansę na  spełnienie swojego marzenia - otwarcie rodzinnej kawiarni. Szpilki  zamieniłam na trampki, zebrania zarządu na siedzenie na podłodze i  lepienie z ciastoliny. Jestem kobietą po 40tce. Kobietą, która idzie swoją drogą rozwoju. Czasem powoli, czasem na rowerze, czasem we łzach, czasem na  skrzydłach, z poobdzieranymi kolanami, ściskając w dłoni małą dłoń córki. Napisałam książkę o mnie i o każdej kobiecie. O tym, jak to jest  spotkać się ze sobą, zaakceptować i pokochać siebie. O tym, czego się  boimy, co nas wzrusza, skąd czerpiemy siłę i co sprawia, że nie ma dla  nas rzeczy niemożliwych.


Ania

Maciek

Katarzyna Pawełek

A co inni twórcy słowa..

Tę książkę napisała kobieta, która odnalazła SIEBIE i SENS. Napisała
ją o każdym rodzaju miłości i o wolności, która przychodzi, kiedy
odpuszczasz i przyjmujesz. Przeczytałam ze łzami w oczach. Przeczytaj
i Ty, bo to oczyszczające łzy. Czytaj, płacz i śmiej się.

Sabina Czupryńska, pisarka, kostiumolog, stylistka

Sabina Czupryńska

To odważna opowieść o kobiecie ruszającej w nieznaną drogę, by odkryć siebie samą.
I choć została napisana przez kobietę, o kobietach i dla kobiet, to warto by i mężczyźni także po nią sięgnęli, gdy już wyląduje na półce ich domu. Co prawda okiełznanie wypełnionych emocjami stron nie
sprawi, że my mężczyźni zrozumiemy kobiety, ale doświadczenia Agnieszki wskazują inną drogę: że warto pomóc kobietom, by zrozumiały same siebie.

Jarek Kania, autor bloga Ojcowska Strona Mocy

Jarek Kania

Jak to wszystko powstało

Wystarczy tylko odważyć się marzyć...

Irena Hałasa

Kochana Agnieszka Łukomska nie mogę powstrzymać łez wzruszenia uwierzyłaś w moje marzenia kiedy ja sama w nie jeszcze nie wierzyłam- dodałaś mi wiatru w skrzydła. Udział w twojej akcji o wydaniu książki też stał się dla mnie celem- chciałam mieć w tym swój Udział, bo wiedziałam że musimy się wspierać- jako kobiety, jako mamy. Pękam z dumy że mam wsród znajomych ex korpokicię, silną, mądrą i zdolną kobietę- uwierzyłam na nowo w moc marzeń, które sprawiają, że wszystko jest możliwe- dziękuję!

Przeczytaj fragmenty

  • Fragment 1
  • Fragment 2
  • Fragment 3
  • Fragment 4
  • Fragment 5

W końcu wszedł… Nie, nie, cały w bieli. Nie miał nawet sfilcowanego swetra leniwie wylegującego się na ciut za dużym brzuchu. Za to w doskonale dobranych markowych oprawkach, marynarce z łatami na łokciach, z trzydniowym, lekko muśniętym siwizną zarostem, o którym kobiety fantazjują. Pachniał dobrym smakiem, na nadgarstku błysnęły jakieś stylowe bransoletki, przeprosił za spóźnienie. Usiadł wystarczająco daleko, ale i blisko. Rozmawialiśmy o wszystkim, najmniej o tym, po co się spotkaliśmy. Wydawał się mnie ciekaw. Szybko zaczął wytracać dystans między nami. Takie rozmowy między kobietą i mężczyzną zdarzają się raczej rzadko. Pytał, co czytam, co lubię, ale też, co robię. Sporo uwagi poświęcił mojej przeszłości, wspominał coś o wspólnej przyszłości…

Promocja książki



Promocja książki

 

Wpadnij na kawę do Ciuciubabki lub…